VIDEO

Lech Majewski wyreżyserował film, w którym pełno jest różnego rodzaju symboli. Mowa tu o „Dolinie Bogów”, która miała swoją premierę w 2020 roku. Film ten można już obejrzeć w legalnej telewizji internetowej. O czym opowiada? Do jakiego grona odbiorców jest on skierowany?

Dolina Bogów istnieje naprawdę

Tytułowa Dolina Bogów z filmu Majewskiego, czyli Valley of the Gods istnieje – położona jest w południowo-wschodniej części stanu Utah w Stanach Zjednoczonych. Aby zobaczyć dolinę z piaskowca i jej szczególne formy skalne, trzeba podążać od strony Arzony autostradą numer 163. Piękno tych krajobrazów mogą podziwiać widzowie filmu „Dolina Bogów”, który dostępny jest już na legalnej platformie internetowej. 

To właśnie dolina w Utah jest jednym z miejsc, gdzie rozgrywa się akcja filmu Lecha Majewskiego. Możemy podziwiać ją w wielu scenach. Natura odgrywa zresztą bardzo ważną rolę w fabule. Film mówi o spotkaniu nowoczesności i człowieka z naturą. 

Indianie kontra bezduszna korporacja

W Dolinie Bogów żyją Indianie Nawajo, którzy żyją blisko przyrody i swoich przodków. Ich ziemia od lat była eksploatowana z powodu obecności złóż ropy naftowej, ale w filmie widzimy inny problem, z jakim Indianie – rdzenni mieszkańcy tych ziem – będą musieli stawiać czoła. Mianowicie ich Dolina Bogów ma zostać przejęta przez bezduszną korporację, która zajmuje się wydobywaniem rud uranu. 

Jej właścicielem jest milioner, Wes Tauros, w roli którego wystąpił wspaniały John Malkovich. On sam jest zagadkową postacią – z jednej strony człowiek potężny i bogaty, ale z drugiej – samotnik i ekscentryk, który stroni od ludzi. Przeżywa w swoim domu osobistą tragedię, po stracie bliskich. Jego zamek jest pełen służących, ale mury te są niczym więzienie, pięknie przyozdobione dziełami sztuki. Tauros to człowiek tajemniczy, ale jego prawdziwe „Ja” postara się odkryć pisarz John Ecas (w tej roli Josh Hartnett). Został on zatrudniony przez Wes Tauros Engineering Company by napisać biografię o jej właścicielu. On jednak też ma prywatne problemy – bolesny rozwód z żoną, z którą nic już go nie łączy, co symbolizują sceny ukazujące tych dwójkę za szkłem.

John Ecas stoi niejako pośrodku tego, co symbolizuje Wes Tauros – konsumpcjonizm i nowoczesność, a Indianami Navajo – przywiązaniem do natury i do tradycji. 

W swoim filmie Lech Majewski łączy wątki milionera, pisarza i Indian, zderza świat nowoczesny ze światem bogów mieszkających w dolinie w Utah. Kto będzie górą w tym starciu? Warto zobaczyć i postarać się zrozumieć przesłanie symboliczne filmu Majewskiego samodzielnie.