VIDEO

Sobota to dzień tygodnia idealny do tego, aby wypocząć przy dobrym filmie. Jak jednak wybrać taki, który wciągnie nas w akcję, zaciekawi, a po zakończeniu nie będzie chciał opuścić naszych myśli. „Obraz pożądania” to amerykański thriller za reżyserię którego odpowiada Włoch Giuseppe Capotondi. Akcja filmu przenosi nas w świat krytyków i kolekcjonerów sztuki, a jedną z głównych ról ma tu do odegrania sam Mick Jagger. Już ten skrócony opis może być odbierany jako intrygujący i zachęcający do tego, aby poznać bliżej historię pewnego obrazu-mitu. A przecież nie można zapominać także o tym, że mamy do czynienia z filmem, który, dzięki legalnej telewizji internetowej, można obejrzeć bez konieczności wychodzenia z domu.

Jak stać się sławnym?

Fabuła filmu rozgrywa się niespiesznie, bardzo szybko jednak jesteśmy zaznajomieni z wydarzeniami, które stanowią jej oś. Oto wraz z krytykiem sztuki Jamesem (znakomity Claes Bang) obserwujemy, z pewnym znudzeniem, zachowanie bardzo bogatych ludzi, którzy chcą inwestować w sztukę nie mając o niej pojęcia. James bawi się ze swoimi klientami opowiadając im o kiepskim obrazie w taki sposób, aby wzbudzić w nich żądzę posiadania, a my, widzowie, dostrzegamy, że praca, jaką wykonuje, jest poniżej jego możliwości. Rzeczywiście, James, choć utalentowany, bystry i charyzmatyczny, nie wznosi się na wyżyny. Zadowala się szybkim zarobkiem i już od dawna nie służy sztuce jako takiej, ale osobom, które chcą go wynająć. 

Jedną z takich osób jest Joseph, odgrywany przez Micka Jaggera ekscentryczny milioner i marszand. Ten zaprasza Jamesa i jego nową partnerkę (Elizabeth Debicki) do swojej posiadłości sugerując, że celem wizyty jest oszacowanie wartości znajdujących się w rezydencji obrazów. Gdy jednak James trafia pod wskazany adres szybko orientuje się, że Josepha wcale nie interesują obrazy, które posiada, ale przede wszystkim tytułowy „obraz pożądania”, a więc to dzieło sztuki, którego nie udało mu się jeszcze odnaleźć. W tym pomóc ma mu James. Jeśli zdecyduje się przekroczyć granice ludzkiej uczciwości, Joseph jest w stanie zapewnić mu szybką sławę i podziw tłumów. Pojawia się jednak pytanie, czy cena, jaką trzeba zapłacić za obraz pożądania nie jest zbyt wysoka nawet dla osoby tak wyrachowanej jak James?

O sztuce i o tym, co najokropniejsze

Capotondi zaprasza nas do obejrzenia thrillera o wielkiej sztuce i jej kolekcjonerach. Nietrudno się jednak domyślić, że celem reżysera „Obrazu pożądania” nie jest wcale pokazanie nam świata znanego do tej pory nielicznym. Capotondi zachęca nas także do refleksji nad tym, jak źli potrafią być ludzie i jak łatwo można przekraczać granice nawet, jeśli wydaje się nam, że są one jasno określone. „Obraz pożądania” to przede wszystkim fantastyczna próba odpowiedzi na pytanie o to, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, gdy u celu majaczy coś, co jawi nam się jako szczególnie kuszące.